Kontrola skarbowa

Kontrola skarbowa niesie ze sobą skojarzenia niekończących się pytań, wizyt inspektorów skarbowych, poszukiwania 2 groszy brakujących w rozliczeniu VAT, złego zaksięgowania, zatankowania auta w niedzielę (a przecież pracujesz od poniedziałku do piątku!). Można wyliczać bez końca… Musisz zapomnieć o wszystkim, co do tej pory Cię spotkało.
Oto jak wyglądała kontrola skarbowa mojej działalności…

W 2013 roku otrzymałem list z HMRC (brytyjski Urząd Skarbowy), który poinformował mnie o kontroli skarbowej, mniej więcej o tej treści: (nie napiszę dokładnie, o jakie kwoty chodzi, tyle jeszcze chciałbym utrzymać w tajemnicy – nie o to w tym poście chodzi). „W roku podatkowym 2007/2008 odnotowaliśmy, że Pana przychody wyniosły ok. 12000 funtów.  Z wyciągu z konta bankowego wynika, że wpłynęło na Pana konto ok. 25000 funtów. Proszę wytłumaczyć, skąd wynika owa rozbieżność.”

Z tym listem udałem się do mojego księgowego. Mój księgowy przeczytał list i spokojnie wytłumaczył mi, że powinienem poszukać jakichkolwiek rachunków za zakupy materiałów budowlanych, narzędzi, ubrań roboczych. Powiedział, że jeżeli nie znajdę nic i nie będę w stanie wytłumaczyć skąd wzięła się owa rozbieżność dochodów to maksymalną karą jest zapłacenie podatku plus 100% ponadto. Czyli, powiedzmy że różnica to 13000 funtów, podatek dochodowy to 2600 funtów plus 2600 funtów kary…

Po mniej więcej dwóch tygodniach wróciłem do mojego księgowego tłumacząc, że nie mam żadnych rachunków, nie będę nic preparował, więc po prostu będę musiał zapłacić podatek wraz z karą.

Księgowy odparł na to: „To nie tak działa w tym kraju. Tutaj Państwo dba o to, żeby podatek był zapłacony, ale żeby zbytnio nie przeszkadzać przedsiębiorcy w prowadzeniu firmy oraz żeby absolutnie nie spowodować szkody lub nie przeszkodzić w przyszłym rozwoju firmy. Firma, która się rozwija, zapłaci więcej podatków oraz będzie zatrudniać ludzi. Powtórzę: FIRMA, KTÓRA SIĘ ROZWIJA, ZAPŁACI WIĘCEJ PODATKÓW ORAZ BĘDZIE ZATRUDNIAĆ LUDZI!!!…”

List o treści: „podatnik popełnił błąd w księgowości i rzeczywiście zarobił w roku 2007/2008 25000 funtów” został wysłany. Tydzień później przyszła decyzja od urzędnika HMRC, który nakazał mi zapłatę brakującego podatku i sprawę zamknął. To wszystko brzmi jak fantastyka dla mnie, nawet w tej chwili… Z urzędnikiem skarbowym nie miałem żadnego kontaktu. Nie było wizyt, telefonów, kontroli dokumentów księgowych (dokładniejszej), a przede wszystkim nadmiernego stresu! Tak na zakończenie załączam linka do portalu w Polityce, który mówi o tym jak urzędnicy w Polsce MUSZĄ traktować przedsiębiorców…

http://wpolityce.pl/gospodarka/235006-urzedniku-nie-sciagnales-wystarczajaco-duzo-z-obywatela-stracisz-prace-tak-wynika-z-notatki-ministerstwa-finansow

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego prowadzenia firm !

Comments

  1. Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *